PiS przedstawia program

pis6Główne cele PiS to likwidacja gimnazjów i NFZ, przywrócenie 22-procentowego VAT, czy choćby zmiany w strukturze ministerstw. Te i inne pomysły partia przedstawi podczas kongresu.

„Program otwarty”

Odnowiony program partii ma zostać przedstawiony na kongresie, który ma się odbyć na Śląsku. Nowe propozycje zostaną skonsultowane z zaproszonymi ekspertami podczas kilkunastu paneli dyskusyjnych. Reprezentant Komitetu Politycznego PiS, Jarosław Zieliński, mówi, że nowe pozycje w programie są kontynuacją dotychczasowego programu PiS.Jak wskazuje Zieliński, zmiany wynikają z „tego, co zmieniło się, niestety na gorsze, za rządów PO-PSL”. Jak zauważa Zieliński, program ma mieć formułę otwartą: „Program będzie uzupełniany. Nie powinien być zamknięty, z kropką na końcu. Powinien być otwarty na propozycje, które są wciąż zgłaszane. Postanowi o tym kongres. Ostateczne przyjęcie programu można różnie rozwiązać. Można zwołać osobną sesję kongresu za jakiś czas, kongres może też zobowiązać inne ciało statutowe do jego przyjęcia”.

Zmiany wewnątrz

W kwestii administracji, służb specjalnych i spraw wewnętrznych, PiS planuje przywrócić nadzór MSW nad służbami mundurowym, a także rozdział służb specjalnych od służb mundurowych. PiS pragnie również wzmocnić stanowisko ministra-koordynatora ds. służb specjalnych, który realnie by je nadzorował. Administracja miałaby także zostać włączona do MSW. Co więcej, cyfryzacja, która podlega MAC, byłaby podporządkowana oddzielnemu ministerstwu informatyzacji państwa lub ministerstwu infrastruktury.

Narodowy Program Zatrudnienia, wybór OFE lub ZUS

Ponadto, elementem gospodarczej inicjatywy ma być Narodowy Program Zatrudnienia (odrzucony uprzednio przez Sejm). Zakłada on m.in. „obniżenie wysokości składek na ubezpieczenia społeczne na obszarze gmin szczególnie dotkniętych bezrobociem, pożyczki i kredyty udzielane z Funduszu Wspomagania Zatrudnienia i Funduszu Wspierania Przedsiębiorczości ludzi młodych, odliczanie od podstawy opodatkowania kwoty stanowiącej równowartość jednego miejsca pracy, preferencje podatkowe dla osób zatrudniających absolwentów szkół” (więcej tutaj). PiS proponuje także wolny wybór między OFE a ZUS oraz odejście od reformy wydłużającej wiek emerytalny do 67 roku życia. Pozostałby wtedy dawny system – 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn. Co ciekawe, partia również planuje likwidację NFZ.

Co z edukacją?

PiS zapowiedział już przywrócenie bezpłatnego, drugiego kierunku studiów i „odblokowanie awansu młodych”, a także uruchomienie programu stypendialnego im. Mikołaja Kopernika, który miałby być finansowany z budżetu Państwa. Samo dofinansowanie miałoby charakter nieoprocentowanej, zwrotnej pożyczki. Co więcej, PiS chce zlikwidować gimnazja i przywrócić 8-letnie szkoły podstawowe i 4-letnie licea, a także zrezygnowanie z nakładania obowiązku szkolnego dla 6-latków.

W Smoleńsku stanie pomnik

smolensk3Jak oświadczył Minister Kultury Federacji Rosyjskiej, Władimir Medinski, Rosja jest gotowa na jak najszybsze sfinalizowanie budowy pomnika, upamiętniającego ofiary katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku.

Zaangażowanie Rosjan

Medinski wyjaśnia, że Rosja jest nieustannie gotowa na udzielenie Polsce wsparcia w sprawie katastrofy lotniczej, w której zginęli Lech Kaczyński i jego małżonka Maria, ministrowie, parlamentarzyści, szefowie centralnych urzędów państwowych, dowódcy wszystkich rodzajów sił zbrojnych oraz Biura Ochrony Rządu i członkowie załogi TU-145. Jako, że Rosjanie rozumieją jaką wagę ma pojawienie się pomnika upamiętniającego ofiary na miejscy katastrowy, przedstawiciele FR robią wszystko, by przyspieszyć ten proces. Co więcej, resort „wykonał wszystkie wnioski strony polskiej dotyczące przygotowania i wzniesienia monumentu: do Polski wysłano mapy topograficzne terenu, a także dane o badaniach inżynieryjno-geologicznych przeprowadzonych na miejscu przyszłego pomnika”.

Zbieranie informacji

Po wysłaniu do Polski wszystkich danych, Rosja oczekuje na projekt pomnika ze strony polskiej. Co więcej, poza danymi technicznymi terenu, Rosjanie wysłali także swoje propozycje napisu na pomniku, jednak Polska w tej kwestii jeszcze nie zareagowała. Minister Kultury dodał: „Mamy nadzieję, że w najbliższym czasie spotkanie takie dojdzie do skutku. Liczymy, że w maksymalnie krótkim terminie uzgodnimy z Warszawą miejsce i czas przeprowadzenia takiego przedsięwzięcia”. Rosjanom bardzo się spieszyć, aby cały projetkdoprowadzić do końca, widzą bowiem, że dla rodzin ofiar pomnik odgrywa kluczową rolę. Choć miał być już gotowy na 10 kwietnia 2013 roku, to ze względu na trwające w Smoleńsku śledztwo, jego realizacje przesunięto na później.

Czytaj więcej na: http://wiadomosci.onet.pl/swiat/ministerstwo-kultury-rosji-chce-by-pomnik-w-smolen,1,5550641,wiadomosc.html

Europoseł Kurski szybszy niż wiatr

Europoseł Jacek Kurski już niejeden raz zasłynął kompletnym brakiem szacunku do przepisów ruchu drogowego. Tym razem przeszedł jednak samego siebie: niezważając na czerwone światło pędził po centrum stolicy z prędkością 156 km/h.

1421106To nie pierwszy tego typu wyczyn Jacka Kurskiego. Słynne są przypadki, gdy podłączył się pod rządową kawalkadę i pędził za nią po autostradzie, czy gdy Parlament Europejski nie zaakceptował rozliczenia jego podróży, gdzie europoseł zadeklarował, że odległość 840 km pokonał w czasie 6 godzin i 17 minut. Gdyby nie immunitet, którymi Kurski się cieszy już dawno straciłby prawo jazdy.

Jak donosi serwis Fakt.pl tym razem europarlmentarzysta wybrał się na rajd po Warszawie. Pędził swoim Mercedesem z prędkością dochodzącą nawet do 156 km/h nie zważając na kolor świateł. Tym razem jego wyczyny udało się jednak zarejestrować dziennikarzom. Podliczyli oni, że za swoje wykroczenia Kurski zasłużył na 16 punktów karnych i mandat w wysokości 1000 zł – a to przecież tylko jedno popołudnie. Całe szczęście nikomu nic się nie stało. Ile jednak razy trzeba będzie jeszcze liczyć na łut szczęścia albo umiejętności kierowcy Kurskiego? Czyżby w naszym kraju istnieli ludzie równi i równiejsi wobec prawa?

Na szczęście jest spora szansa, że telenowela wreszcie się skończy. W związku z jednym z ostatnich przewinień Parlament Europejski uchylił mu immunitet. Wygląda na to, że Kurski będzie musiał zdecydować którą karierę zakończyć: rajdowca, czy kierowcy.

Europoseł Kurski szybszy niż wiatr

Europoseł Jacek Kurski już niejeden raz zasłynął kompletnym brakiem szacunku do przepisów ruchu drogowego. Tym razem przeszedł jednak samego siebie: niezważając na czerwone światło pędził po centrum stolicy z prędkością 156 km/h.

1421106To nie pierwszy tego typu wyczyn Jacka Kurskiego. Słynne są przypadki, gdy podłączył się pod rządową kawalkadę i pędził za nią po autostradzie, czy gdy Parlament Europejski nie zaakceptował rozliczenia jego podróży, gdzie europoseł zadeklarował, że odległość 840 km pokonał w czasie 6 godzin i 17 minut. Gdyby nie immunitet, którymi Kurski się cieszy już dawno straciłby prawo jazdy.

Jak donosi playanalyzed serwis Fakt.pl tym razem europarlmentarzysta wybrał się na rajd po Warszawie. Pędził swoim Mercedesem z prędkością dochodzącą nawet do 156 km/h nie zważając na kolor świateł. Tym razem jego wyczyny udało się jednak zarejestrować dziennikarzom. Podliczyli oni, że za swoje wykroczenia Kurski zasłużył na 16 punktów karnych i mandat w wysokości 1000 zł – a to przecież tylko jedno popołudnie. Całe szczęście nikomu nic się nie stało. Ile jednak razy trzeba będzie jeszcze liczyć na łut szczęścia albo umiejętności kierowcy Kurskiego? Czyżby w naszym kraju istnieli ludzie równi i równiejsi wobec prawa?

Na szczęście jest spora szansa, że telenowela wreszcie się skończy. W związku z jednym z ostatnich przewinień Parlament Europejski uchylił mu immunitet. Wygląda na to, że Kurski będzie musiał zdecydować którą karierę zakończyć: rajdowca, czy kierowcy.

"Strajk włoski" służb mundurowych

strajk służb mundurowych

Na czym polega strajk włoski?

Zgodnie z definicją jest to odmienna od znanej i powszechniej używanej formy strajku pasywnego (głodówki, odmowa wykonywania obowiązków służbowych, okupacja pomieszczeń służbowych), która polega na wykonywaniu przez pracowników obowiązków służbowych w bardzo drobiazgowy sposób, co w konsekwencji powoduje blokadę działania online casino danego zakładu pracy.

W Polsce już kilka takich strajków sie odbyło, m.in. strajki lekarzy albo strajki pracowników Urzędu Skarbowego.

W najbliższym czasie ponownie czeka nas kolejny strajk typu włoskiego. Tym razem strajk zapowiedzieli związkowcy służb mundurowych. Strajk jest wymierzony przeciwko rządowemu projektowi obniżenia zasiłków chorobowych dla pracowników służb mundurowych. Protest trwa od 17 czerwca, do tej pory polegał na oflagowaniu jednostek oraz na działaniach informacyjnych i obejmuje wszystkie jednostki mundurowe w kraju: policjantów, strażaków, pograniczników i więzienników, zrzeszonych w Federacji Związków Zawodowych Służb Mundurowych.

Rządowy projekt zakłada zmniejszenie zasiłków chorobowych do 80%, jednak mimo protestów, a także zapowiadanego strajku włoskiego, rząd nie podejmuje nawet prób dialogu ze strajkującymi.

Lewica znowu u władzy?

Leszek MillerW niedzielę odbył się Kongres Lewicy Polskiej, podczas którego szef Sojuszu Lewicy DemokratycznejLeszek Miller – apelował o stworzenie lewicowej alternatywy dla rządów PO i PiS, która mogłaby wygrać z nimi w zbliżających się wyborach parlamentarnych w 2015 roku.

No niedzielny kogres zjechało się kilkuset przedstawicieli prawie 90-ciu różnych formacji o charakterze lewicowym, zostali zaprszeni także trzej byli prezydenci:

Aleksander Kwaśniewski,

Lech Wałęsa,

- gen. Wojciech Jaruzelski;

jednak żaden z nich nie stawił się na kongresie, przysłali tylko listy, które zostały oficjalnie odczytane. Zjawił się za to znany ze swoich lewicowych przekonań aktor – Daniel Olbrychski.

Miller w płomiennej przemowie ocenił 25 lat rządów polskich po przemianach, skupiając się an ostantnich 8 latach rządów PiS i PO:

„Polki i Polacy mieli w tym czasie powody do wielkich radości, ale też do wielkich porażek. Nigdy jednak nie mieli tak poważnych problemów i takiej ich kumulacji, jak w ostatnich ośmiu latach rządów prawicy, w czasie, kiedy polski kapitalizm pokazał swoją złą twarz. (…)

 

 

Uogólniając: Miller ma rację, co do absurdalności obecnych rządów, ale narzekać to każdy potrafi. Wkurza mnie używanie takich figur retorycznych jak „bieda o twarzy dziecka” – zapewne siedzący na sali lewicowcy załkali w mankiet.

Lewica chce się zjednoczyć i zdobyć władzę, ponownie. Wszyscy pamiętamy, jak to wyglądało i jak to się skończyło. Nie możemy do tego dopuścić. ponownie.

Szef Kidproteckr.pl oskarżony

Jakub Ś.Szef fundacji Kidproteckt.pl, Jakub Ś., usłyszał zarzuty w sprawie swojej niegospodarności i defraudacji pieniędzyfFundacji oraz o nierozliczenie się z Urzędem Skarbowym z działalności fundacji.

Fundacja Kidproteckt.pl działa od 2002 roku. Założył ją Jakub Ś. Była to pierwsza organizacja w Polsce, zajmująca się problemami pornografii dziecięcej oraz pedofilii w internecie, jej celem było dbanie o bezpieczeństwo dziecka w sieci.

Porkuratora oskarża Jakuba Ś. sprzeniewierzenie pieniędzy od darczyńców fundacji, nie rozliczenie się z dofinansowania z Funduszu Inicjatyw Obywatelskich, a także o nieodprowadzenie składek do ZUSu od pensji pracowników, co spowodowało, że ZUS zajął konto fundacji.

Szacuje się, że Jakub Ś. okradł fundację na kwotę nie mniejszą niż 250 tysięcy zł. Pieniądze fundacji jej były szef przeznaczył na drogie luksusowe ubrania, sprzęt elektroniczny, biżuterię, egzotyczne wyjazdy, artykuły żywnościowe, usługi medyczne. Słowem – Jakub Ś. przez kilkanaście miesięsy żył z działalności fundacji i to na niezwykle wysokiej stopie.

Zważywszy, że fundacja Kidproteckt zbierała fundusze również przez akcję „Przekaż 1% podatku” to aż skóra cierpnie na myśl, ile jeszcze może być tak nierzetelnych organizacji.

Co dalej z Gronkiewicz-Waltz?

Hanna Gronkiewicz-WaltzWarszawska Wspólnota Samorządowa chce dymisji obecnej prezydent Warszawy – Hanny Gronkiewicz-Waltz. W przyszłym tygodniu rozpocznie się zbieranie podpisów pod wnioskiem o referendum w sprawie odwołania.

WWS to sojusz lokalnych komitetów wyborczych zawiązany w 2010 roku. Ma swoich przedsawicieli w radach 13 dzielnic oraz w Radzie Warszawy.

Jak się okazuje pani prezydent nie chce rozmawiać z warszawiakami o bieżących problemach. Sama podejmuje decyzje i je realizuje. Wszelkie próby dyskusji czy negocjacji nie wchodzą w grę.

Gronkiewicz-Waltz wie najlepiej. Stąd ostatnimi czasy drastyczne podwyżki biletów komunikacji miejskiej, a planowane są kolejne. WWS pod koniec kwietnia zażądała od pani prezydent wycofania się z tej podwyżki. To nie jedyne podwyżki, jakie czekają warszawiaków. Wzorsły też ceny za wywóz śmieci. Mają być prywatyzowane kuchnie i stołówki szkolne, a wielu pracowników oświatowych ma stracić pracę w związku z planowaną redukcją etatów.

Na to wszystko nie godzą się mieszkańcy Warszawy, chcą zmian w decyzjach, jednak pani prezydent nie wdaje się w żadne dysputy. WWS chce zorganizować referedum, aby do niego doszło pod wnioskiem musi się podpisać 10% uprawnionych do głosowania, czyli jakieś 130 tysięcy osób.

Więcej na ten temat na stronie http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114884,13920763,Koniec_ultimatum__chca_referendum_o_odwolanie_HGW.html