Prawo i Sprawiedliwość ponownie z Kaczyńskim na czele

Jarosław Kaczyński został ponownie wybrany na prezesa Prawa i Sprawiedliwości podczas zjazdu partii na Śląsku w ubiegłą sobotę.

Kaczyński był jedynym szefem na stołek prezesa PiS, głosowało na niego 1131 delegatów.

Jarosław Kaczyński„Dziękuję Polakom, którzy w trudnym czasie, dla mnie osobiście czasie tragicznym, nas nie opuścili (…)

Ojcze dyrektorze, serdeczne Bóg zapłać (…)

Chciałem podziękować tym wszystkim, którzy angażowali się w cała wielką akcję, dzięki której jesteśmy tutaj i jesteśmy z wielką nadzieją na zmianę w Polsce.

To był czas szczególnie trudny, w którym wszyscy, także i ja, porzebowaliśmy wsparcia.”

 

W swoim wystąpieniu Kaczyński wspomniał także swoją matkę Jadwigę, zmarłą na początku 2013 roku, która zawsze wierzyła w jego wizję Polski.

Wymienił tez ruch społeczny, zrodzony po katastrofie smoleńskiej, który pozwolił na trwanie pamięci po tragicznie zmarłym prezydencie Lechu Kaczyńskim.

Kongres wyborczo-programowy PiSu odbył się w Sosnowcu, w tym samym czasie odbyła się konwencja PO, także na Śląsku. Obie partie w tym roku zwróciły szczególna uwagę na znaczenie Śląska dla Polski.

Te wydarzenia stały sie podstawą ciekawego porównania, jakiego dokonał portal Gazeta.pl, który postanowil porównać polskie kongresy partii do amerykańskich. Jak się okazuje, więcej jest podobieństw niż różnic. O czym to świadczy? Zapraszam do lektury.

A całą relację z kongresu PiS można znaleźc na stronie

http://www.stefczyk.info/wiadomosci/polska/kaczynski-ponownie-na-czele-pis,7869926625

Czy autorzy "afery trotylowej" powinni odzyskać etaty?

Afera trotylowa

Artykuł o trotylu wywołał wiele kontrowersji i nieoczekiwanych konsekwencji – utrata etatu autora tekstu oraz zwolnienie jego przełożonego z „Rzeszpospolitej”. Jak się jednak okazało, w każdej dziennikarskiej historii jest ziarenko prawdy – biegli stwierdzili, iż faktycznie na samolocie były ślady trotylu. Czy w takiej sytuacji zwolnieni dziennikarze powinni wrócić do pracy?

A jednak trotyl!

Ostatnio odbyło się posiedzenie komisji sprawiedliwości, na którym przedstawiono nowe fakty oraz być może coraz bardziej decydujące dowody w sprawie katastrofy smoleńskiej. Jak wynika z badań biegłych, niektóre z użytych urządzeń istotnie wykazały pewne ślady trotylu.

„Niby trotyl, ale biegli się mylą”

Prokuratura na konferencji prasowej zastrzega jednak, że urządzenia mogą casino pokies games się mylić, a znalezione próbki są bardzo niewielkie. Powstaje więc pytanie o kompetencje biegłych, którzy w takim razie posługują się niesprawnymi urządzeniami. A może to zwykła próba usprawiedliwienia poprzednich doniesień? Przypomnijmy, że jeszcze w październiku ta sama komisja twierdziła, że: – Biegli, pracujący w Smoleńsku, nie stwierdzili na wraku TU-154M trotylu, ani żadnego innego materiału wybuchowego – powiedział płk Szeląg, Szef Państwowej Prokuratury Okręgowej.

PiS broni „Rzeczpospolitej”

W takiej sytuacji odzywają się głosy ze strony Prawa i Sprawiedliwości, na czele z prezesem, Jarosławem Kaczyńskim, iż zwolnieni redaktorzy „Rzeczpospolitej” powinni wrócić na swoje stanowiska. Kaczyński jest zdania, że w takich okolicznościach może to zostać uznane za ograniczanie wolności słowa: – Krótko mówiąc doszło do wydarzeń, które zagrażają wolności słowa. I to doszło do nich na podstawie artykułu, który w żadnym wypadku nie mijał się z prawdą. W związku z tym chciałem powiedzieć, że oczekuję od tych, którzy podjęli decyzję tego rodzaju, że się z niej wycofają.

Więcej szczegółów: