W Smoleńsku stanie pomnik

smolensk3Jak oświadczył Minister Kultury Federacji Rosyjskiej, Władimir Medinski, Rosja jest gotowa na jak najszybsze sfinalizowanie budowy pomnika, upamiętniającego ofiary katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku.

Zaangażowanie Rosjan

Medinski wyjaśnia, że Rosja jest nieustannie gotowa na udzielenie Polsce wsparcia w sprawie katastrofy lotniczej, w której zginęli Lech Kaczyński i jego małżonka Maria, ministrowie, parlamentarzyści, szefowie centralnych urzędów państwowych, dowódcy wszystkich rodzajów sił zbrojnych oraz Biura Ochrony Rządu i członkowie załogi TU-145. Jako, że Rosjanie rozumieją jaką wagę ma pojawienie się pomnika upamiętniającego ofiary na miejscy katastrowy, przedstawiciele FR robią wszystko, by przyspieszyć ten proces. Co więcej, resort „wykonał wszystkie wnioski strony polskiej dotyczące przygotowania i wzniesienia monumentu: do Polski wysłano mapy topograficzne terenu, a także dane o badaniach inżynieryjno-geologicznych przeprowadzonych na miejscu przyszłego pomnika”.

Zbieranie informacji

Po wysłaniu do Polski wszystkich danych, Rosja oczekuje na projekt pomnika ze strony polskiej. Co więcej, poza danymi technicznymi terenu, Rosjanie wysłali także swoje propozycje napisu na pomniku, jednak Polska w tej kwestii jeszcze nie zareagowała. Minister Kultury dodał: „Mamy nadzieję, że w najbliższym czasie spotkanie takie dojdzie do skutku. Liczymy, że w maksymalnie krótkim terminie uzgodnimy z Warszawą miejsce i czas przeprowadzenia takiego przedsięwzięcia”. Rosjanom bardzo się spieszyć, aby cały projetkdoprowadzić do końca, widzą bowiem, że dla rodzin ofiar pomnik odgrywa kluczową rolę. Choć miał być już gotowy na 10 kwietnia 2013 roku, to ze względu na trwające w Smoleńsku śledztwo, jego realizacje przesunięto na później.

Czytaj więcej na: http://wiadomosci.onet.pl/swiat/ministerstwo-kultury-rosji-chce-by-pomnik-w-smolen,1,5550641,wiadomosc.html

Skandal związany z katastrofą w Smoleńsku

afera-smolenska

afera-smolenskaOstatnimi czasy znów wszystkie oczy skierowane są na katastrofę w Smoleńsku, która wstrząsnęła całą Polskę. Okazało się bowiem, że ostatni prezydent RP na uchodźstwie nie został pochowany w Świątyni Opatrzności Bożej. Do takiego wniosku doszedł Zakład Medycyny Sądowej we Wrocławiu. Według przeprowadzonych badań ciało Ryszarda Kaczorowskiego zostało podmienione z ciałem innej ofiary katastrofy smoleńskiej, pogrzebanej na Powązkach.

 

Cała sprawa została nagłośniona, gdy odkryto, że z dokumentów sekcyjnych dostarczonych przez Rosjan wynikły pewne niezgodności. Podejrzenia co do pomyłki podczas identyfikacji ciała, mającej miejsce w Moskwie w kwietniu 2010 roku, padają na urzędnika Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Ministerstwo jednak zaprzecza tym informacjom, twierdząc, że polski konsul i pozostali dyplomaci nie mieli casino online greece uprawnień do rozpoznania ciał ofiar katastrofy w Smoleńsku. Według nich cała procedura została przeprowadzona przy pomocy rodziny i bliskich ostatniego prezydenta RP na uchodźstwie. Ostateczne rozpoznanie natomiast dokonane zostało przez rosyjskich prokuratorów, którzy zatwierdzili identyfikację przeprowadzoną przez rodzinę Ryszarda Kaczorowskiego.

 

Bieżący skandal powiązany z pochowanym ciałem ofiary katastrofy w Smoleńsku, nie należy do pierwszego. Wcześniej miała miejsce sytuacja, w której doszło do podmienienia ciał legendarnej działaczki „Solidarności” Anny Walentynowicz oraz wiceprzewodniczącej fundacji „Golgota Wschodu” Teresy Walewskiej-Przyjałkowskiej. Rodziny zmarłych zostały wówczas zmuszone do kolejnego pochówku. W listopadzie natomiast zostaną przeprowadzone kolejne ekshumacje dwóch duchownych. W tym przypadku jednak odpowiedzialność za zamieszanie ponoszą Rosjanie.