Ile Polacy wydają na Boże Narodzenie?

Jest już listopad, zbliża się więc koniec roku, a wraz z nim – święta. Czas świąt to jednak nie tylko przyjemności – zwłaszcza że również za nie trzeba przecież zapłacić.

Według raportu KPMG „Zimowe plany i wydatki Polaków 2014/2015” z grudnia 2014 roku, dodatkowe wydatki z powodu świąt planowało aż 99% gospodarstw domowych. Rok wcześniej odsetek ten był taki sam, zmieniła się za to łączna kwota planowanych przez Polaków wydatków –  było to aż 15,3 miliarda złotych – o 900 milionów więcej niż w 2013 roku.

Planowana kwota przeznaczona przez poszczególne gospodarstwa domowe, zgodnie z raportem KPMG, wyniosła w 2014 roku 1031 złotych (zamiast wcześniejszych 979 złotych). Największy koszt wiązał się z zakupem prezentów – ten sposób uszczęśliwiania bliskich zabierał aż 513 złotych z łącznych wydatków.

Pewnie zastanawiacie się, jak można oszczędzić na świątecznych przygotowaniach. Polecamy Wam artykuł, w którym znajdziecie kilka sposobów na świąteczne oszczędzanie. Dowiecie się z niego, jak dobrze zaplanować świąteczne obowiązki, a także o tym, jak ograniczyć ilość gotówki wydawanej na prezenty. W obliczu wyników raportu – zwłaszcza ta informacja może się przydać.

Jak myślicie, czy i o ile wzrosną średnie świąteczne wydatki, jeżeli KPMG przeprowadzi badania również w tym roku? A może macie też jakieś inne sposoby na to, żeby święta nie były powodem do stresu?

Produkcja wina w Polsce

Polska jest jednym z krajów produkujących wino gronowe, choć mało kto o tym słyszał. Produkcja nie odbywa się jednak na wielką skalę ze względu na wymagania klimatyczno – glebowe winorośli. Polska znajduje się w strefie klimatu umiarkowanego. Charakterystyczne jest zróżnicowanie klimatyczne poszczególnych obszarów kraju. W niektórych uprawa winorośli jest jak najbardziej możliwa, w innych znacznie utrudniona – dużą rolę odgrywają tutaj okresowe zmiany klimatu.

Historia uprawy wina w Polsce

Pomimo, że Polska od wieków słynęła z wyrobu najwyższej klasy wódki i miodów pitnych, produkcja wina również odbywała się w naszym kraju na dość szeroką skalę. Najstarsze wzmianki o produkcji tego trunku na obszarach Polski sięgają jedenastego wieku. Początkowo produkcja wina organizowana była ze względu na potrzeby kościoła i konieczność wytwarzania wina mszalnego w sytuacjach, kiedy nie można było zagwarantować sobie regularnych jego dostaw. Najstarsze winnice powstawały przy kościołach i klasztorach. Więcej wzmianek o produkcji pojawia się w trzynastym wieku. Emblematy winnych gron możemy znaleźć w herbach niektórych polskich miast, co świadczy o tym, że jego produkcja odgrywała tam znaczącą rolę.

Przełomem, który spowodował niemal całkowity zanik produkcji wina na terenie naszego kraju było ochłodzenie się klimatu w siedemnastym i osiemnastym wieku. Alternatywą dla polskiego wina były w dawnej Polsce wina węgierskie. Tokaje importowano z terenów Węgier w ogromnych ilościach. Świadczy o tym choćby fakt, że na terenie Polski budowano przechowalnie dla tych win. W miejscach tych wino dojrzewało i było rozlewane.

Obecnie produkcja wina na terenach naszego kraju zaczyna się odradzać. W Polsce jest w tej chwili kilkadziesiąt większych winnic. Większość z nich zlokalizowana jest na terenach południowych, głównie w województwie małopolskim i podkarpackim, gdzie klimat jest najcieplejszy. Większość win produkowanych w polskich winnicach to wina białe, choć można spotkać również wino czerwone. Co roku odbywa się konwent winiarzy polskich, na którym producenci wina chwalą się wyprodukowanymi trunkami, a także dzielą się wskazówkami i doświadczeniami.

Konsumpcja wina w Polsce

Konsumpcja wina w Polsce wciąż jeszcze nie jest zbyt wysoka. Nie jest zbliżona do konsumpcji takich alkoholi jak wódka czy piwo, jednak z roku na rok jest coraz wyższa. Powoli rośnie zainteresowanie tematem wina w polskim społeczeństwie. Według badań w roku 2008 Polacy wypili 96 milionów litrów wina, w roku 2013 było to już 114 milionów. To cały czas o wiele mniej niż średnia europejska, jednak widać tendencję wzrostową.

Na Podkarpaciu najlepiej zarabia się w kulturze

Couple of students reading a book

Couple of students reading a book

Choć województwo podkarpackie kojarzy się raczej z lasami, górami i niezmierzonymi połaciami dzikiej przyrody, to jak się okazuje warto poszukiwać tam nie tylko odpoczynku wśród drzew, ale i kulturalnego wytchnienia oraz, co ciekawe, pracy związanej z kulturą i sztuką, ponieważ to właśnie w tym sektorze zarabia się najlepiej.

Wysokie zarobki w skali kraju

Jak podaje Sylwia Radzięta, pracująca dla wynagrodzeni.pl, w rozmowie dla portalu nowiny24.pl, najwięcej na Podkarpaciu zarobić można w sektorze szeroko rozumianej kultury i sztuki. Mediana zarobków w tym sektorze wynosi 3930 złotych brutto, co daje około 2805 złotych na rękę. Oferty pracy można znaleźć w sieci (http://www.grafton.pl/oferty-pracy/podkarpackie/), ale warto też odwiedzać same instytucje i angażować się w lokalne inicjatywy.

Wiele instytucji kulturalnych

Taki stan rzeczy, zdaniem Pani Sylwii, wynika z wyjątkowo wysokiej liczby instytucji kulturalnych znajdujących się na terenie województwa podkarpackiego, które pod tym względem zajmuje trzecie miejsce w kraju. Podkarpacie znajduje się również wysoko w rankingu regionów mających największą liczbę bibliotek, klasyfikuje się ono bowiem na 5. miejscu z wynikiem 681 bibliotek publicznych.

Duża ilość kulturalnych wydarzeń

Nie tylko instytucje kulturalne tworzą miejsca pracy, ale również wydarzenia kulturalne, których w województwie podkarpackim jest naprawdę dużo, biorąc pod uwagę, że na Podkarpaciu nie znajduje się żadne z największych, najbardziej studenckich czy najchętniej odwiedzanych przez zagranicznych turystów miast. W kalendarzu imprez kulturalnych województwa podkarpackiego, który można znaleźć na stronie http://wdk.podkarpackie.pl/images/stories/2014/KIK-2014.pdf, zebrane zostały wszystkie wydarzenia, które odbyły się (oraz odbędą) w 2014 roku. Warto zaznaczyć, że wśród nich znalazło się aż 30 imprez cyklicznych, z których na wyróżnienie zasługują z pewnością „Jazz nad Sanem”, odbywający się w Przemyślu raz na kwartał, „Margaritae Baroci” – Festiwal Muzyki Kameralnej i Organowej, odbywający się w Nowej Dębie oraz „Zamkowe Wieczory muzyczne”, również odbywające się w Przemyślu.

Nie ulega więc wątpliwości, że są powody aby miejsca pracy w kulturze były dobrze opłacane. Warto więc rozglądać się za ofertami pracy w tym właśnie sektorze, bo choć Przemyśl czy Krosno są mniejsze i mniej kulturalne od Warszawy czy Krakowa, to właśnie dlatego jest tam jeszcze dużo do zrobienia i odkrycia w kulturze i sztuce.

Wałbrzych w cieniu Wrocławia? Niekoniecznie!

Three women playing badminton, selective focus, canon 1Ds mark III

Ludzie w poszukiwaniu pracy wyjeżdżają zwykle do największych polskich miast: Warszawy, Krakowa, Poznania czy Wrocławia. Zupełnie zapominają o tych mniejszych, choć przecież równie ważnych miastach, w których jest bardzo dużo możliwości rozwoju oraz ofert pracy.

Praca w Wałbrzychu

Wałbrzych jest jednym z takich zapomnianych miast. Trochę w cieniu Wrocławia nie ma szansy pokazać na jak wiele go stać. A trzeba zaznaczyć, że jest to miasto prężnie się rozwijające, szczególnie w przemyśle budowlanym oraz motoryzacyjnym. Warto więc na bieżąco przeglądać oferty pracy w Wałbrzychu.

Wałbrzyska Specjalna Strefa Ekonomiczna

Bardzo ważne znaczenie dla rozwoju miasta ma Wałbrzyska Specjalna Strefa Ekonomiczna, która powstała w 1997 roku i obecnie jest największą i najszybciej rozwijającą się tego typu strefą w Polsce, czwartą w Europie i dwudziestą drugą na świecie.

Cechą zachęcającą inwestorów do budowania się właśnie w tej strefie jest jej naturalne położenie. Znajduję się ona bowiem blisko granicy z Republiką Czeską oraz z Niemcami.

Dodatkowo na jej korzyść przemawia dogodne połączenie z wieloma drogami międzynarodowymi, takimi jak: E30, E40, E65 i E75. W bliskim sąsiedztwie położone są międzynarodowe porty lotnicze oraz drogi kolejowe E20 i E30.

Wałbrzyska Specjalna Strefa Ekonomiczna proponuje inwestorom jednak znacznie więcej niż tylko dogodną lokalizację:

  • Zwolnienie z podatku dochodowego
  • Liczne fundusze i granty z funduszy Unii Europejskiej
  • Pełną dostępność infrastruktury technicznej oraz wykwalifikowaną kadrę na miejscu
  • Wsparcie na każdym etapie inwestycji, zarówno ze strony lokalnych organów samorządowych, jak i państwa
  • Powierzchnie magazynowe, produkcyjne, biurowe i konferencyjne do wynajęcia za ceny konkurencyjne w stosunku do reszty Polski

Warto też wspomnieć o zaletach regionu i jego mieszkańców:

  • Dobrze rozwinięte szkolnictwo i poziom uczelni wyższych gwarantują stały napływ wykwalifikowanych pracowników
  • Rozbudowany system usług finansowo-bankowych
  • Bogate tradycje przemysłowe regionu, których zaprzepaszczenie byłoby poważnym błędem dla polskiej gospodarki
  • Perspektywy dalszego rozwoju

Dzięki Wałbrzyskiej Specjalnej Strefie Ekonomicznej przez 17 lat stworzono aż 37 tysięcy nowych miejsc pracy! Nie sposób więc zaprzeczyć, że Wałbrzych jest dobrym miejscem zarówno na rozpoczęcie inwestycji jak i podjęcie pracy.

Gdzie i kiedy kupować ubrania na jesień i zimę?

Gdzie i kiedy kupować ubrania na jesień i zimę

Okres jesienno-zimowy to czas większych wydatków, wynikających między innymi z większego zapotrzebowania na energię, konieczności zakupu wyprawki szkolnej, różnych chorób oraz infekcji, czy przygotowania samochodu do zimy. 

 

Budżet domowy jesienią jest narażony również na dodatkowe wydatki związane z zakupem ubrań. Ciepłe płaszcze i kurtki, swetry, odpowiednie obuwie – to elementy niezbędne do przetrwania jesiennej słoty oraz zimowych mrozów. Jednocześnie są to części garderoby, które zdecydowanie nie należą do najtańszych. Planując zakupy ciepłych ubrań, warto przygotować się do tego wcześniej i odłożyć potrzebne pieniądze. Dzięki temu można kupić kurkę czy buty dobrej jakości, które będą służyć przez kilka sezonów. Markowe ubrania wielu osobom wydają się zbędnym wydatkiem, jednak jeśli w parze ze znaną marką idzie także wysoka jakość, mogą okazać się zdecydowanie najbardziej korzystnym rozwiązaniem, umożliwiającym oszczędzanie. Kupując droższe ubrania nie warto kierować się aktualną modą, ponieważ trendy zmieniają się bardzo szybko. Najlepiej stawiać na klasyczne, sprawdzone wzory, które nie wyjdą z mody w ciągu najbliższych lat.

 

Dobrym pomysłem dla osób, które szukają oszczędności, jest także zakup ubrań na posezonowych wyprzedażach, to jednak wymaga dobrego planowania. W takiej sytuacji ubrania zimowe najlepiej kupować wczesną wiosną, a garderobę na jesień na początku zimny. W ten sposób można często zaoszczędzić nawet połowę ceny. Oczywiście trzeba liczyć się z tym, że kupione w ten sposób ubranie można będzie założyć dopiero w kolejnym sezonie, jest to jednak zdecydowanie najlepszy sposób na oszczędzanie. Warto także pamiętać o sklepach internetowych, które często oferują wiele ciekawych promocji i wyprzedaży.

 

Kupowanie ubrań w ostatniej chwili i pod wpływem impulsu zazwyczaj niepotrzebnie zwiększa wydatki na garderobę. Dlatego tego typu zakupy warto dokładnie przemyśleć i zaplanować. Być może odbierze to niektórym osobom część radości z zakupowego szaleństwa, ale na pewno poprawi kondycję domowych finansów.

Święto wszystkich belfrów

ksiazkiDzień Nauczyciela jest okazją do tego, aby poznać historię polskiego szkolnictwa, które kształci pokolenia świetnie radzące sobie wśród obywateli świata. Nauczyciele mają niemały wpływ na światopogląd młodych ludzi, który wpływa na ich późniejsze życie. Dlaczego rola nauczycieli wciąż jest niedoceniana przez nasz naród? Co wpływa na takie stanowisko społeczeństwa do zawodu nauczyciela? Kontynuuj czytanie

Komisja Edukacji Narodowej – kamień milowy oświecenia czy pogłębienie ciemnoty

A stack of books on a white background.Dzień nauczyciela przypadający na 14 października, to dodatkowe koszty rodziców, poświęcane na kształcenie swoich dzieci. Ujawniony sarkazm wynika, z dalszego braku pogodzenia się, z wydatkiem jaki pochłania polski, bezpłatny system edukacji. Oczywiście uważam, że zawód ten powinien cieszyć się dużym respektem, lecz zamiast tych wszystkich kwiatów, nauczyciele powinni, być obdarowywani czymś pożyteczniejszym. Kontynuuj czytanie

Żebrzące dzieci

dzieci„Pan da złotówkę” to jeden z  najpopularniejszych zwrotów, które słyszymy na dworcu centralnym, obrzeżach miast, a szczególnie w centrach miast od żebrzących. Często ich ignorujemy, czasem wesprzemy, zastanawiając się co sprowadziło takiego człowieka na złą drogę. O ile dorosłym, zbierającym pieniądze na ulicy łatwo zwrócić uwagę bądź zignorować, o tyle żebrzące dzieci poruszają serce przechodniów na tyle, że ciężko przejść obok nich z obojętnością.

Więcej wolnego

Okres wakacyjny, który jeszcze przez moment będzie trwał, to czas wolny dla dzieci, które mają o wiele więcej wolnego niż w trakcie roku szkolnego. To powoduje, że szukają zajęć wypełniających wolne chwile. Niektóre miejscowości na takie potrzeby uruchamiają świetlice wakacyjne, organizują letnie półkolonie, gdzie dzieci mogą spędzać wolne godziny. Często jednak rodziców najzwyczajniej nie stać na wysłanie dziecka na wakacje i po prostu dzieci spędzają czas letniego wypoczynku w domu.
Podczas wakacji można zaobserwować na ulicach miast dzieci, które proszą przechodniów o pieniądze. Żebranie w wykonaniu dzieci jest o wiele bardziej skuteczne niż dorosłych, dlatego niektórzy rodzice celowo wysyłają dzieci, aby żebrały, ponieważ zbierają spore sumy pieniędzy. Wiadomości z kraju z ostatniego tygodnia podają informację o apelu Rzecznika Praw Dziecka Marka Michalaka, który zwraca uwagę na to aby nie wspierać żebrzących dzieci, ponieważ może to zachęcać następnych potencjalnych młodych żebrzących.

Nie pomożesz dając

Sposobem mającym powstrzymać zjawisko dzieci wykorzystywanych do żebrania, jest przede wszystkim reakcja na widok dziecka samego bądź z dorosłym, proszącego o pieniądze.
Zarówno Rzecznik Praw Dziecka jak i Komendant Główny Policji apelują o zgłaszanie takiego zjawiska odpowiednim organom- dzwoniąc pod numer 112 lub doniesienia straży miejskiej bądź policyjnym patrolom. Często żebranie wynika z trudnej sytuacji w rodzinie, wówczas problem zgłaszany jest opiece społecznej, która przejmuje kontrolę nad sytuacją.

Warto nie bać się informować władzę o zjawisku żebrania. Zamiast dać bułkę lub wrzucić złotówkę większą pomoc okażemy zgłaszając sytuację do odpowiednich organów, ponieważ działanie z ich strony może podnieść z ciężkiej sytuacji całą rodzinę, a bułka wypełni żołądek tylko przez krótką chwilę.